wtorek, 3 maja 2011

Róża wiatrów (Dzień flagi)


Wiaterek wschodni
W ucho wciąż dmucha
W Rzeczpospolitej
Polskiego brak ducha

Zachodni wietrzyk

Wywiał dokładnie
Nikt już nie liczy
Na drugą Irlandię

Cyklon z południa

Też dał odpryski
Z euro to same
Straty nie zyski

Może z północy

Teraz powieje
Może wiatr mroźny
Da nam nadzieję

A póki flaga

Wiatrem miotana
Zwija się tylko
A nie trzepocze

Weźmy do ręki

Co nam podleci
Z Ojczyzny naszej
Wymiećmy śmieci

autor: Lech Jacek Puchala-Mystkowski

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Krakowskie Przedmieście

Gdy umierałeś w męczarniach na krzyżu

By zbawić człowieka, którego kochałeś
Czyś o tym wiedział w godzinie próby.
Czy przewidziałeś ???


Że naród co przez wieki walczył o przetrwanie.

Dziś pozwoli bluźnić pijanej hołocie.
I Krzyż Twój hańbić sprośnymi słowy
i modlących się pod nim zanurzać w błocie ?


Kim jest ten młody i pijany tłumek

I co zrobił dla kraju że tak głośno krzyczy?
Pod transparentem "mohery do pieca",
na drodze hańby i na co liczy?

Gdyby nie ci starzy zmęczeni Polacy

Byłbyś parobkiem lub niemieckim mieniem,
albo na Syberii umierał wśród śniegów.
Zastanów się hołoto nim rzucisz kamieniem.

autor: ppor. Leszek Mroczkowski

niedziela, 13 marca 2011

Gdzie polski premier podziewa się?

Rosyjska baba zasiała MAK
A premier zginął, premiera brak
Budżet się sypie, śnieg sypie, zima
A premier zginął, premiera nie ma

Ludzie się boją podwyżki VAT
A premier zgubił za sobą ślad
Sam Balcerowicz mówi - jest źle
A gdzie jest premier? Cholera wie..

Miał w Sejmie ustaw nastąpić zalew
A premier zginął, nie ma go wcale
Prezydent coś tam robić się stara
A premier zniknął jak senna mara

Nie jest sto siódmy raz na urlopie
Nikt go nie widział, że piłkę kopie
Nie leci w Andy szukać kondora
Nie ma premiera - znikł jak kamfora!

Już tam niektórzy mówią półgębkiem
Że się wypalił, jest nerwów kłębkiem
Że mu się znudził rządowy wikt
Dlatego przepadł! Gdzie? Nie wie nikt.

Więc ogłoszenie dajmy tu zaraz
Zaginął premier! Gdyby się znalazł
Proszę zachować to w tajemnicy
Jest - czy go nie ma - to bez różnicy!

Janusz Wojciechowski



Wiem, gdzie jest premier, mówię to szczerze
Wrzuca do wora – wkłada i bierze
Z państwowej kasy – garść pełna banknotów.

Widzę go właśnie – jak łapę wyjął
Robi spokojnie z napiętą szyją
Do ciężkiej pracy Tusk zawsze był gotów.

Człek sprawny wielce - święcie w to wierzę
Niech wszyscy patrzą, niech aplauz biją
Tusk jest miłością więc kocha banknoty.

Urząd zamknięty – Tusk w pracy mieszka
„Odbiór towaru” głosi wywieszka
Do rączek sprawnych przykleił się złoty!

Urząd zamknięty – Tusk skrył się w pracy
„Odbiór towaru” widzą Rodacy
Głosi wywieszka – szeleszczą banknoty.

Agamemnon
„Fakt” (18.11.2009) W ciągu 2 lat do kieszeni ministerialnych urzędników wpadły 122 miliony złotych – pieniędzy podatników, ludzi bardzo często ledwo wiążący koniec z końcem.
Sama tylko Gronkiewicz Walc wyprowadziła z kasy około 58 mln złotych o czym ogłosiła oficjalnie. Dodała, że wzięłaby więcej - ale pieniędzy zabrakło.


Ile wydobył Tusk z deficytowej kasy państwa w roku 2011 dla siebie i swoich współpracowników na tzw. "nagrody"?

wtorek, 8 marca 2011

a mi chodzi po głowie zestawienie słońca peru z powiedzonkiem które przypadkiem mi się udało: gdyby lenistwo Tuska było słońcem to Polska byłaby pustynią, jakkolwiek z braku talentów rymotwórczych zarzucam tylko temat na przynętę co zdolniejszym rymopisom

Kotkowa



Tusku Słońce nam jedyne!

Twe zasługi nie przeminą
Jako Słońce tyś u steru!
Złote piaski nad równiną
Zamieniły się w pustynię
Polska Słońca jest krainą
„Ale dla mnie dojną krową”
powiedziało Słońce Peru.

Agamemnon


odpowiedź leminga

Plotki pisowców bzdury kalumnie
Premier to magik i protoplasta
Polityk z wizją geniusz i basta!
A nie kaczysta w smoleńskiej trumnie

Czarna Limuzyna


Co z Tuskiem ??

Gdzie jest nasz Tusek, Co z naszym Tuskiem
Czy kręci z Niemcem? Czy gada z Ruskiem??

Chodzi po Sejmie smutny Schetyna
Może spie….ł już do Putina ??

Wre już Warszawka i Buda Ruska
Ktoś nam padpizdił Donalda Tuska !!


Lancelot


środa, 5 stycznia 2011

Patroszyć


Śliny tęczowe ślimaków i ziela

Niosło w swej głowie złocone bożyszcze

I wzrok z którego często piorun strzela.


My ludzie prości, nam wodzić radły

I na skowronki patrzeć w głębi nieba

Łzy się zatrzęsły i oczy wypadły

Gdyś groził – PATROSZYĆ CI TRZEBA!

Ty ojciec krętactw – co na wargach siady

I ojciec mogił – a my ojce chleba

Zaprzestań z nami przemocy i boju

Zlęknij się Boga – i wyjedź w pokoju.



wtorek, 12 października 2010


O Komorowski, o boska istoto


Tyś naszym dziełem a my twoje dzieci
O wzejdź nam wreszcie - niech chwały dosiężem
Palikotowym gdy już nam zaświecisz
Pięknym orężem

I ty się do nas uśmiechnij Venero
Z tobą niech miłość i radość przybędzie
Z Dwoma Słońcami ze słodkością szczerą
Miej nas na względzie!

Gdy wzbrały rzeki i odmęt wodziany...-
Zawrócił wody Bronisław płynące -
Lewy brzeg Odry (od ziomka) zalany!
O boskie słońce!

I gdzieś od biegu od Wisły połowy
Zawracać wody kijami nie będzie
Ale potężnym bo palikowowym
Swoim narzędziem!

O Komorowski! wśród wieńców chwały
Ojcze narodu - właśnie bo i oto
Wśród wzgórz Olimpu wchodzisz wspaniały
Boska istoto!

Ps.

A oto morał z tego orędzia
brzmią prawdy owe
że Polską rządzą
palikowowe
słusznych rozmiarów
narzędzia